Kościół katolicki a młodzi. Przepaść nie do przejścia?

Coraz więcej młodych Polaków odwraca się od chrześcijaństwa — często słyszymy w mediach. I choć powodów „ucieczki” od Kościoła jest tyle ilu ludzi, to problemu nie można sprowadzać wyłącznie do kwestii religijności. 

Źródło: https://unsplash.com/photos/91K0Bn03KZc

Gdy w połowie marca archidiecezja w Krakowie podała wiadomość o liczbie wystąpień z Kościoła katolickiego ponownie rozgorzała dyskusja o stanie życia duchowego w Polsce. Apostazji — czyli oficjalnego wystąpienia z Kościoła katolickiego w tym roku dokonało już 445 osób, najwięcej w historii. Dla porównania w 2019 stosunki z Kościołem zerwały 123 osoby. Wcześniej robiło to średnio 50.-60. wiernych rocznie.

Z jakich powodów ludzie opuszczają szeregi Kościoła? Według pilotażowego badania Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego z początku 2021 roku, główną przyczyną apostazji jest sam Kościół katolicki, a konkretnie jego negatywny wizerunek. 

Mimo że, apostazji dokonują także osoby w średnim wieku i nie tylko z miasta (o czym w dalszej części), to ISKK podał, że większość z 210 badanych stanowiły osoby stosunkowo młode. To z kolei rodzi pytania o przyszłość katolicyzmu w Polsce — no bo jak zapewnić trwałość wiary katolickiej, gdy co roku spada zaufanie do instytucji kościelnych?

Co mogło przyczynić się do pogorszenia relacji KOŚCIÓŁ KATOLICKI – WIERNI?

Wywiad z ks. dr Rafałem Kowalskim, rzecznikiem archidiecezji wrocławskiej

Rozmowa z księdzem Jackiem, proboszczem parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Nowej Wsi Królewskiej.

Dane Chyła: Jak oceniłby ksiądz swoje relacje z młodymi parafianami?
ks. Jacek: Uważam, że są bardzo dobre. Oczywiście z tymi, którzy chcą jakąś relację z księdzem i kościołem. Staram się być otwarty dla wszystkich moich parafian. Duszpasterstwo polega właśnie na relacjach, na budowaniu kontaktów. Pan Jezus był nieustannie wśród ludzi. Nie dawali mu odpocząć, nie dawali mu zjeść, nie dawali mu się wyspać. Szedł na pustynię, to go szukali i odnajdowali, i znowu był wśród ludzi, bo chciał być. Ludzie go potrzebowali. Ewangelia jest dla ludzi.
Dlatego ksiądz musi szukać kontaktów, nawiązywać je, podtrzymywać, pielęgnować, bo na tym polega duszpasterstwo. W dzisiejszych czasach w szczególności, nie można czekać, aż ludzie przyjdą, bo mogą nie przyjść, z różnych powodów. Zwłaszcza młodzi.
Trzeba do nich iść, trzeba do nich wychodzić. Wzorem tutaj jest sam Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, którego istotą są relacje między osobami Trójcy Świętej, czyli Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Łączą te osoby relacje miłości. Pogłębiając relację z Panem Bogiem odkrywamy, że dają one człowiekowi szczęście oraz poczucie sensu życia. Jeśli tak, to warto również nawiązywać relacje z bliźnimi, bo one także przynoszą szczęście i poczucie sensu życia (oczywiście, nie zawsze tak jest). W ten sposób przyciąga się młodych ludzi do Kościoła i do Pana Boga.

Czy ksiądz zauważył na przestrzeni swojej posługi spadek ilości młodych osób uczęszczających na msze?
W tej chwili jest to bardzo trudno ocenić z powodu pandemii. Wierni nie chodzą do kościoła z racji ograniczeń. Zobaczymy co będzie gdy te ograniczenia się skończą. Wówczas będzie można realnie ocenić, jaki procent wiernych i młodzieży chodzi do kościoła.
Na pewno jest jednak zauważalny spadek chodzących do kościoła. Jest oczywiście dużo mniej młodzieży. W tym roku, w mojej parafii odeszło do Domu Ojca 15 osób, a przyszły na ten świat 4…. To jest widoczny spadek liczby wiernych, i to też przekłada się liczbę ludzi w kościele. Malejąca demografia, to jest poważny problem.

Co Kościół katolicki ma takiego do zaoferowania młodej osobie?
Dlaczego warto być częścią tej wspólnoty?

Kościół ma do zaoferowania każdemu, ale młodym ludziom w szczególności — prawdę. Prawdę o człowieku, kim człowiek jest. I prawdę o Bogu. Dzisiaj zalewają nas różne fałszywe ideologie. Mam tu na myśli gender, LGBT itd. One głoszą nieprawdę o człowieku. Nieprawdę, która zawsze krzywdzi, jest przyczyną zła, cierpienia, a Kościół ma prawdę.
O samym człowieku, kim człowiek jest, jakie jest jego pochodzenie, jakie jest jego przeznaczenie, co jest dla niego źródłem szczęścia i sensu życia. To jest to najważniejsze. Ta prawda odnosi się do życia doczesnego. Ponadto, oczywiście Kościół mówi prawdę o tym, że jest życie wieczne, nieskończenie szczęśliwe — Niebo.
Wśród prawd które głosi Kościół są też prawdy trudne: że człowiek jest grzeszny, że w ogóle grzech istnieje, że piekło istnieje, że człowiek ma obowiązki względem pana Boga. Dzisiaj człowiek chce żyć łatwo, lekko i przyjemnie. Tymczasem Kościół głosi prawdę o krzyżu. Jest to prawda najtrudniejsza, ale to ona ostatecznie wyjaśnia wszystko, bowiem tłumaczy sens cierpienia, choroby i śmierci. To, czy ktoś wierzy w Boga czy nie, prędzej czy później spotka na swej drodze życia krzyż. Jedynie Ewangelia w sposób jasny i logiczny uczy, że cierpienie i śmierć mają sens. Jeżeli człowiek żyje wg. prawdy, to odnajduje szczęście i sens w swoim życiu. Trzeba mieć odwagę, by za tą prawdą pójść, żeby uwierzyć w tę prawdę, że poza Bogiem nie ma prawdy, a więc nie ma i szczęścia.
W tej chwili dla młodzieży nowoczesnym obrazem tej prawdy i wiary Kościoła jest Ruch Lednicki. Kulminacyjnym elementem formacji lednickiej są coroczne spotkania, które odbywają się nad jeziorem lednickim. Prowadzą je Dominikanie. Formacja duchowa, którą proponują młodzieży, to jest przekazywanie wiary współczesnym językiem.
Jest to przekaz bardzo mądry i głęboki duchowo. a jednocześnie to wielkie przeżycie emocjonalne. Lednica uczy także wspólnotowości. Dzisiejszy człowiek, a zwłaszcza z powodu pandemii, staje się coraz bardziej samotny. W Japonii istnieje nawet ministerstwo samotności. A Lednica to wspólnota. Kościół to wspólnota. Dlatego warto być w Kościele i na Lednicy.

Młodzież wracała z tych spotkań zadowolona? Dzieliła się z księdzem
wrażeniami?

Tak, bardzo zadowolona. Gdy wracamy, zawsze przechodzę przez cały autokar i pytałem każdego o treść spotkania, o przeżycia i sam opowiadam o moich doświadczeniach. Niestety, spotkanie na Lednicy odbywa się raz w roku, potem trzeba tą formację kontynuować, np. w formie rekolekcji.
Od kilkunastu lat, w okresie ferii zimowych jeździmy z młodzieżą na trzydniowe rekolekcje. Także w przygotowaniu do bierzmowania, korzystam z materiałów lednickich, bo uważam, że to jest na dziś najlepszego, co Kościół ma do zaoferowania młodzieży.
Lednica to jest śpiew, taniec i radość, czyli coś, czego wcześniej w Kościele katolickim w Polsce nie było. To jest takie odkrycie dla młodzieży, że wiara może być, jeżeli jest autentyczna i głęboka, czymś radosnym. Kilkanaście lat temu w spotkaniach na Lednicy uczestniczyło nawet 220 tysięcy młodzieży.
Obecnie liczba uczestników spotkań wynosi od 80 do 100 tysięcy. Mimo to, gdy jako kapłan jestem przy ołtarzu i widzę, jak 80 tysięcy młodych ludzi z wielkim entuzjazmem śpiewa i tańczy “Tak, tak Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”, to jest to niesamowity widok.
Właśnie to jest doświadczenie, że wiara jest radosna. I musi taka być, bo jeżeli wiara nie daje człowiekowi radości, to nie jest autentyczna. Wówczas młody człowiek będzie szukał radości gdzieś indziej, a nie tam, gdzie na jest największa.

W jakim wieku jest ta młodzież?
To jest młodzież w wieku od 14 do 30 lat.

Jednym z wyzwań, któremu Kościół katolicki musi stawić czoło jest apostazja, czyli oficjalne wyrzeczenie się wiary i zerwanie stosunków z Kościołem. Co może zrobić Kościół katolicki w Polsce, aby to zatrzymać?
Na pewno, gdy Kościół traci swoich wiernych, to jest to bardzo smutne. Miałem w swojej parafii jeden taki przypadek, kogoś kto był ochrzczony w moim kościele, ale już od lat mieszka w dużym mieście.

Młoda osoba?
To była osoba starsza. Przyszła tutaj po świadectwo chrztu, aby dopełnić w swojej parafii formalności wystąpienia z Kościoła katolickiego. Do dziś dnia nie wiem, czy ta osoba dokonała apostazji. To była bardzo przykra dla mnie sytuacja. Jeżeli wiara daje nam życie wiecznie, a ktoś odrzuca pana Boga i życie wieczne, to jest to bardzo bolesne wydarzenie.
Rzeczywiście [apostazja] jest to pewien problem. Jesteśmy po czasach komunistycznych, które ja pamiętam, i to był też okres ateizacji. Wówczas Kościół był bardzo prześladowany. Wierni bronili Kościoła, i Kościół wyszedł zwycięsko z tego okresu. Dlatego sądzę, że jeżeli mamy prawdę i będziemy ją odważnie głosili, dając jednocześnie świadectwo, to że i tym razem Kościół znowu wyjdzie z tego czasu próby zwycięsko. A to dlatego, że jak powiedziałem: Kościół ma do zaoferowania prawdę człowiekowi.
Jeżeli człowiek szuka prawdy, to prędzej czy później musi ją odnaleźć właśnie w Kościele. Jest takie pojęcie: człowiek dobrej woli. Śpiewamy podczas niedzielnej Mszy św. „a na ziemi pokój ludziom dobrej woli…”. Niestety Ci, którzy dziś tak atakują Kościół, nie są ludźmi dobrej woli. Jeśli ktoś wzywa do przemocy, niszczenia, nawet zabijania, nie jest człowiekiem dobrej woli. Z kimś takim bardzo trudno się rozmawia.

Rozmawiać trzeba jednak, mimo wszystko. Próbować chociaż…
Trzeba rozmawiać, a przynajmniej próbować, ale po tamtej stronie też musi być wola dialogu. Kościół ma tu wielkie doświadczenia. W starożytności prowadził dialog z poganami, całkiem niedawno z komunistami. Dzisiaj być może jest trudniej, jednak, skoro Kościół ma prawdę i jest w nim Chrystus, to przetrwa także w naszych czasach i
Ci, którzy tak z Panem Bogiem walczą, będą zawstydzeni — bo z Bogiem nikt nie wygra.
Dlatego Kościół jest taki spokojny i cierpliwy. Być może, wydaje się, że nasza odpowiedź powinna być bardziej ….ofensywna, ale Pan Jezus był cierpliwy i Kościół też jest cierpliwy. I dlatego wierzę, że uda się to przezwyciężyć.

Kolejną bolączką Polskiego Kościoła katolickiego jest spadek powołań duszpasterskich. Niektóre seminaria naprawdę świecą pustkami. Jako główną przyczynę spadku powołań wymienia się niż demograficzny. Na drugim miejscu jest brak zainteresowania duszpasterstwem wśród młodych osób. Trzeci powód z kolei to rzekomy ostracyzm społeczny, gdy ktoś ogłasza, że chce zostać księdzem. Dochodzą wtedy do kandydata głosy, żeby tego nie robił, że zmarnuje sobie tym życie i żeby poszukał lepszego zajęcia. Jak to wyglądało, gdy ksiądz był nastolatkiem?
Zdawałem maturę w 1985 roku. To były inne czasy. W środowisku, w którym żyłem, mam na myśli rodzinę i przyjaciół, moja decyzja spotkała się z pełną akceptacją, wręcz radością. Dzisiaj nie musi tak być.
Znam przypadek mojego kolegi z podwórka, którego jedyny syn wstąpił do seminarium. Jest na pierwszym roku. Ojciec ostrzegał go przed wstąpieniem do seminarium, wskazując na ataki na Kościół i księży. Jednak syn pozostał nieugięty w swej decyzji i do tej chwili jest alumnem Seminarium.
Powołanie do kapłaństwa pochodzi od Boga. Jego głos jest wyraźny i oczywisty, ale pozostawia człowiekowi możliwość odrzucenia propozycji Boga. Pójście jednak za głosem powołania, gwarantuje ciekawe, zapewniam, bardzo ciekawe, sensowne i spełnione życie.

Jakimi wartościami kieruje się Kościół katolicki?
Tu znowu, na pierwszym miejscu jest prawda. Następnie wiedza i mądrość. Nimi trzeba się kierować w życiu! Studia w Seminarium trwają 6 lat, aby kapłan korzystając ze zdobytej wiedzy, głosił ewangeliczną mądrość. Bardzo ważną wartością jest miłość. Kościół stara się pokazać, że Bóg jest miłością, i dał nam przykazanie, wręcz nakaz miłości! Jednak miłość to jest coś bardzo, konkretnego, a nie wyłącznie chwile uniesień, wzruszeń, emocje, wzdychania.
Miłość, musi mieć konkretny wymiar służenia drugiemu człowiekowi, a w ten sposób jednocześnie Panu Bogu. Dzisiaj świat tak bardzo kładzie nacisk na przeżywanie emocji. To jest tak ulotne i niebezpieczne, dlatego też można się łatwo oszukać.
Największym darem jakim Bóg dał człowiekowi jest rozum. I moja wiara musi być rozumna, a nie tylko przeżyciowa. Wiara jest poznawaniem Boga, a z tego poznania Kogoś, kto jest miłością rodzi się miłość i przeżycia, ale one są rzeczą wtórną, są konsekwencją poznania Boga jako miłości. To są elementy, które z wiary i życia chrześcijańskiego wynikają, ale nie mogą być celem samym w sobie.
Ważne, żeby młody człowiek miał prawdziwy obraz Pana Boga w swoim umyśle, bo tylko taki obraz Boga jest atrakcyjny. Nie ma nic bardziej atrakcyjnego, jak Pan Bóg! Z pewnością, Kościołowi, dzięki łasce Ducha Świętego, uda się znów pokazać tę prawdę kolejnemu pokoleniu młodych Polaków.

obrazili młodych następującymi grzechami…

Nie trzeba sięgać daleko w przeszłość, by przyjrzeć się wydarzeniom, które mogły pogorszyć relacje młodych Polaków z Kościołem. Rok 2020 skumulował wystarczająco dużo wydarzeń, które wielu rozgniewały lub zniechęciły. Weźmiemy pod lupę trzy, wydaje się, najważniejsze.

(źródło: expressbydgoski.pl)

W 2020 roku światło dzienne ujrzały wydarzenia, które wstrząsnęły całym społeczeństwem. Dzieci i młodzież ujawniły mroczną stronę Kościoła. “Jestem ofiarą księdza pedofila”, “Biskup doskonale wiedział o nas i o naszej krzywdzie” – te mocne słowa mogliśmy usłyszeć od polskiej młodzieży. Momentem, w którym ludzie odważyli się mówić o molestowaniu w Kościele katolickim było opublikowanie przez braci Sekielskich filmów dokumentalnych “ZABAWA W CHOWANEGO” i “TYLKO NIE MÓW NIKOMU”. Wzbudziły one niemało kontrowersji, ponieważ ujawniły to, co dzieje się w polskich kościołach, a o czym nie mieliśmy pojęcia. 

(źródło: wroclaw.pl)

Kościół nie popiera związków homoseksualnych i cytując Pismo Święte, określa homoseksualizm jako “poważne zepsucie”.  Od wielu lat wojnę między LGBT a Kościołem katolickim w Polsce możemy zaobserwować na ulicach. Kolorowe flagi, transparenty i okrzyki wypełniające duże polskie miasta wyrażają sprzeciw wobec poglądów władz duchowych. Jeden z kolorowych protestów odbył się 3 października 2020 roku we Wrocławiu. Udział wzięło kilka tysięcy osób.

(źródło: polsatnews.pl)

Najgłośniejszym konfliktem, który zaostrzył spór między Kościołem, a młodymi ludźmi był Protest Kobiet. Dotyczył on wolności wyboru kobiet, które walczyły o swoje prawa do aborcji. Kościół katolicki jest instytucją, która popiera przede wszystkim życie, bez względu na okoliczności zapłodnienia oraz stan zdrowia nienarodzonych i matek. Po zmianie prawa kobiety straciły prawo do decydowania o ciąży i swoim życiu. Protesty były wspierane przez mężczyzn, ale również przez znane osoby publiczne.

Jednakże, co potwierdzają badania, to nie podejście do aborcji, związków partnerskich czy skandali pedofilskich najbardziej zbulwersowały młodzież. Największym zarzutem wobec Kościoła katolickiego jest sprzeczność między tym co mówi, a co robi.

JAK WIDZI TO KATOLIK?

Mateusz Gos to były misjonarz salezjańskiego ośrodka misyjnego w Warszawie, który kilka lat temu brał udział w wydarzeniach kościelnych dla młodych ludzi (m.in. był wolontariuszem podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku w Krakowie).

Mateusz uważa się za osobę wierzącą, jednak podobnie jak młodzi Polacy ma zastrzeżenia co do tego, jak Kościół egzekwuje swoją agendę. Nie jest także fanem młodzieżowych eventów religijnych, gdyż uważa, że tak naprawdę nie umacniają one więzi z wiarą katolicką.

Dane Chyła rozmawiał z Mateuszem.

Dlaczego młodzi ludzie odchodzą od Kościoła?

Co sądzisz o Kościele?

Jaką wartość mają dla Ciebie takie wydarzenia jak “Światowe Dni Młodzieży”

Jak podchodzisz do skandali pedofilskich w Kościele katolickim?

Czy jesteś osobą wierzącą?

Apostazja — co o tym myślisz?

Apostazja – ostatni etap na drodze do odejścia z Kościoła?

Grafika o apostazji, źródło: – w zgodzie ze sobą, z dala od kościoła 

Od 2020 roku w przestrzeni publicznej coraz częściej i wyraźniej przewija się temat apostazji. Żeby móc o niej rozmawiać wypada najpierw wyjaśnić, czym jest. Kościół katolicki całą procedurę opisuje w Dekrecie Ogólnym Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wystąpień z Kościoła oraz powrotu do wspólnoty Kościoła.

Jak dokonać apostazji? Po pierwsze mogą się o nią ubiegać tylko osoby pełnoletnie, nie dopuszcza się tu żadnych pełnomocników. Samo oświadczenie woli o chęci wystąpienia z Kościoła katolickiego musi być złożone w formie pisemnej u proboszcza w miejscu zamieszkania (stałego lub tymczasowego), musi być przedłożone osobiście oraz być podpisane własnoręcznie przez osobę je składającą. Co ważne, oprócz naszych podstawowych danych personalnych trzeba podać również szczegóły dotyczące naszego chrztu: wymagane dołączenie świadectwa chrztu, jeśli był on w innej parafii. Trzeba również zapewnić, że jesteśmy na pewno zdecydowani na odejście z Kościoła katolickiego, że robimy to dobrowolnie oraz potwierdzić, że jesteśmy świadomi, z czym to się wiąże.

Później następuje spotkanie z proboszczem. Proboszcz  “podejmuje z miłością i roztropnością starania duszpasterskie” czyli próbę odwiedzenia osoby składającą oświadczenie od jego składania. Na koniec informuje o konsekwencjach tego czynu oraz upewnia się, iż wszystkie wymagane elementy oświadczenia są w nim zawarte. Proboszcz zachowuje oryginał oświadczenia w archiwum parafii, a jego kopię przesyła jego autorowi, a kopię jego świadectwa chrztu przesyła do kurii swojej diecezji. 

Ważne!

  • Trzeba pamiętać, aby oświadczenie złożyć osobiście, przesłane pocztą lub mailem nie jest ważne. 
  • Osobiste spotkanie z proboszczem jest obowiązkowe. Bez niego nie uzyskamy apostazji.
  • Po jej uzyskanie nie będziemy mogli zostać chrzestnymi, być świadkami w trakcie bierzmowania czy ślubu itd.
  • Zostajemy również pozbawieni możliwości pogrzebu kościelnego
  • Nie dostajemy żadnego zaświadczenia mówiącego o wystąpieniu z Kościoła, jedyne co możemy dostać to kopię samego oświadczenia czy świadectwo chrztu z adnotacją o wystąpieniu z Kościoła katolickiego
  • W przypadku grożącym niebezpieczeństwie śmierci zakaz sakramentów zostaje zawieszony
  • Odstępca ma możliwość powrotu do Kościoła

Każdy kraj ma inne zasady, według których dokonuje się apostazji. Procedury obowiązujące w Polsce są jednymi z najbardziej surowych, choć kilka lat temu było jeszcze trudniej. Wtedy np. trzeba było przyjść na spotkanie z proboszczem z dwoma świadkami. W wielu krajach nie trzeba być pełnoletnim, aby móc składać oświadczenie o pragnieniu wystąpienia z Kościoła. W niektórych można składać je nawet za pośrednictwem Internetu. 

Czy apostazja jest ostatnim etapem na drodze do wystąpienia z Kościoła? I tak, i nie. Formalnie jest ona procedurą, która pozwala nam na wystąpienie z Kościoła katolickiego. Jednak nawet po jej dokonaniu jest możliwość powrotu do wspólnoty . Dlaczego? Uważa się, że akt chrztu jest nie do odwrócenia, zmycia, zatarcia. Takie postawienie sprawy oznacza, że nawet będąc po apostazji wciąż pod pewnymi względami należymy do Kościoła katolickiego. Jedna z zasad Soboru Trydenckiego mówi o tym, że kto raz stał się katolikiem ten zostaje nim do końca życia. 

Czy samego procesu apostazji należy się obawiać? Raczej nie. Może jest to procedura, która wymaga on nas trochę zachodu, ale przeważnie żadne komplikacje nie powinny nas spotkać podczas tego procesu. Oczywiście słychać czasem o historiach, w których osoby ze strony Kościoła specjalnie utrudniały uzyskanie apostazji, jednak takie wydarzenia należą do rzadkości. Trzeba pamiętać, że jeśli spełniliśmy wszystkie wymagane elementy w całej procedurze to nikt nie ma prawa nam odmówić dokonania tego procesu do końca. Na stronie Mapa Apostazji zobaczymy opinie na temat danego miejsca w Polsce odnośnie stopnia łatwości dokonania tam apostazji. Przeważają zielone kropki oznaczające, że nie było żadnych problemów w trakcie całego procesu. Czerwonych kropek nie jest dużo, jednak wciąż są. Jak łatwo się domyślić oznaczają one, że we wskazanym miejscu procedura apostazji przebiegła z dużymi utrudnieniami. 

Jak dużo osób dokonuje Apostazji? Licznik Apostazji wskazuje, że są to 2544 osoby (stan licznika na dzień 19.04.2021). To dane nieoficjalne, nie pochodzą one ze statystyk kościelnych. Osoby wpisujące się tam dokonują tego same i mogą to zrobić również anonimowo. ISKK (Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego) prowadził na ten temat badania w 2006-2010, później ich zaprzestał, ponieważ skala tego zjawiska była “niewielka”. Statystyki nt. apostazji w Polsce z tamtego okresu podają, że było ich łącznie 1516.  Na Facebooku jest np. prywatna grupa Apostazja 2020 licząca prawie 20 tysięcy osób (dane na dzień 19.04.2021).  1 kwietnia 2021 roku ruszył Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021, w którym m.in. znajduje się pytanie o wyznanie. Osoby opowiadające się za dokonywaniem apostazji zachęcają do wzięcia udziału w spisie, aby pokazać jak wysoka jest liczba niewierzących w Polsce. Na razie wydaje się, że “nieoficjalne” źródła są na ten moment najbardziej przydatne w określeniu faktycznej skali zjawiska apostazji w Polsce.

Dlaczego wierni dokonują aktu Apoztazji? Procedura apostazji wymaga pewnego wysiłku, czy nie wystarczy zatem zatem zaniechać chodzenia do kościoła? W takim przypadku nadal jednak oficjalnie jesteśmy katolikami podlegającymi kościelnym prawom. Z badania pilotażowego ISKK przeprowadzonego na początku 2021 roku wśród osób po akcie apostazji wynika, że przeważnie powodem, tej jednak trudnej decyzji, nie był brak wiary, ale złe postrzeganie samej instytucji Kościoła katolickiego. Osoby formalnie wychodzące ze wspólnoty przyznają, że apostazja to sygnał pod adresem tej instytucji oznaczający, że coraz więcej osób nie zgadza z pewnymi postawami prezentowanymi przez Kościół katolicki. Przyczyniły się do tego też wydarzenia takie jak: ingerencja Kościoła w sprawy państwa, przypadki molestowania seksualnego przez księży czy nietolerancja wobec mniejszości – głównie LGBT +. Zrozumiałe jest oczywiście też to, że niektórzy nie chcą dokonać formalnej apostazji. Same wymagania w trakcie całego procesu mogą odstraszać.

Rozmowa z Hanną Zabielską z Same Plusy – Home

 “Celem projektu jest popularyzacja wiedzy na temat związku, jaki istnieje między indywidualnymi wyborami i postawami ludzi a pozycją polityczną Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce oraz zachęta do odseparowania się od kościoła we wszystkich obszarach życia prywatnego i społecznego”

Więcej o apostazji:

Źródła:

REDAKTOR naczelny: Dane Chyła

REDAKTOR TECHNICZNY: Kateryna Hrynko

Grupa redakcyjna: Karolina Krawczyńska, Kamil Naszydłowski, Wiktoria Tyszko, barbara zakrzewska, viktoriia franchuk

Tagged with: